Sławomir Marzec – w stronę istotności obrazu
Twórczość Sławomira Marca stanowi autonomiczną całość – konsekwentnie rozwijane motywy malarskie wsparte są rozległym i erudycyjnym autokomentarzem, a obie te sfery wzajemnie się dopełniają1. Zarazem wpisuje się w tradycję mistrzów abstrakcji: Stefana Gierowskiego, Ryszarda Winiarskiego i Güntera Ueckera, od których artysta przejął umiejętność przekształcania płaszczyzny obrazu w złożone pole wizualne. Jego dążenie do subiektywizacji języka artystycznego było odrębnym głosem wobec przemian kulturowych okresu transformacji ustrojowej. Język plastyczny Marca, rozwijany od połowy lat 80., pozostawał w opozycji zarówno do tradycyjnej ikonografii, jak i do ekspansji nowych mediów dominujących na polu sztuki krytycznej lat 90. Postawa wyrażała poszukiwanie trwałych punktów odniesienia w rzeczywistości nieustannych przemian, trendów i mód kształtowanych przez rynek sztuki.
Artysta przez całe dorosłe życie pozostaje związany z warszawską Akademią Sztuk Pięknych. To w niej dojrzewał wśród nestorów polskiego malarstwa abstrakcyjnego i od lat prowadzi własną pracownię malarstwa na Wydziale Grafiki. Ten akademicki rys sprzyjał świadomemu wyborowi ścieżki twórczej. Swe założenia Marzec realizuje konsekwentnie, wspierając je komentarzami, czemu towarzyszy polemiczne nastawienie do bieżącej sytuacji artystycznej. Jego sztuka stanowi świadectwo poszukiwania własnej drogi i tworzenia języka wizualnego w dyskusji – a niekiedy nawet w kolizji – z kanonem nowoczesnego obrazowania, przy jednoczesnym nieustannym poddawaniu krytycznej refleksji problemu wizualności obrazu. Konceptualna refleksja podkreśla otwarty charakter tego malarstwa, akcentując jego złożoność, wielowymiarowość oraz procesualność. Artysta, świadomy złożonych mechanizmów marketingowych i promocyjnych, buduje przestrzeń polemiczną, w której wymiar twórczości zostaje wsparty określoną postawą światopoglądową. Równie niejednorodny jest repertuar jego środków. Czerpie on zarówno z tradycji malarstwa, jak i sztuki performance’u, instalacji oraz nowych mediów, nieustannie rozwijając i aktualizując podstawowe zagadnienia dotyczące wielowarstwowego i różnorodnego odczytywania świata pozbawionego schematycznych konturów kultury popularnej i komercyjnej. Obrona podstawowych wartości związanych z wolnością i bezinteresownością łączy się zatem z krytycznym spojrzeniem na sztukę postrzeganą jako narzędzie propagandy, kreowania mód i stylów. Wykorzystywanie różnorodnych technik i konwencji wskazuje na głęboką świadomość uczestnictwa w teraźniejszości, którą artysta stara się rozszerzyć o wymiar symboliczny, a nawet archetypiczny. Nieustanne poszukiwanie niepełności, wielowymiarowości i nieskończoności, wyrażające się w nagromadzeniu fragmentów i detali, nie zmierza jednak do odwzorowania niekoherentnego i zrelatywizowanego porządku świata postmodernistycznego. Wręcz przeciwnie – sztuka w tym ujęciu jest świadectwem drogi, odkrywania nieprzewidywalności, nieskończonych możliwości, które stapiają się w widzeniu jako doświadczeniu egzystencjalnym: momentalnym dostrzeżeniu w rozsypanych obrazach integralnego podmiotu docierającego do granic poznania. Zarysowany tu opis tej twórczości ma charakter niepełny i fragmentaryczny. Stanowi próbę rekonstrukcji drogi, którą konsekwentnie podążał artysta w dążeniu do krystalizacji własnej wizji, ujawniając niepewność, otwartość i nieostateczność aktu kreacji.
(…)
Konsekwencją sytuowania obrazu zamkniętego w kwadracie wobec tła ściany były kolejne monumentalne realizacje artysty, związane nomen omen z cyklem Ściany, powstającym w latach 1995-1999. Odwołując się do podstawowych technik budowlanych, artysta wykorzystywał cegłę, cement i biały tynk. Idea zastąpienia pasywnego tła ekspozycyjnej ściany dynamiczną strukturą przestrzennych form doprowadziła go do tworzenia wielkoskalowych obiektów pozbawionych funkcji użytkowych. Zestawiane ze sobą płaszczyzny, eksponujące wąskie szczeliny, zamknięcia, niedostępne załamania, ślepe drzwi oraz wyginające się ściany pokryte białym tynkiem, tworzyły paradoksalne formy architektoniczne – jak zaznaczono wyzbyte walorów użytkowych, lecz budujące rzeźbiarskie bryły. Różnorodne konfiguracje ścian ujawniały wieloznaczne relacje przestrzenne i podważały tradycyjny podział na wnętrze i zewnętrze, działając poprzez odwrócenie ustalonego porządku przestrzeni. Podstawowa funkcja ściany, polegająca na wydzielaniu i zamykaniu przestrzeni, zyskała tu dodatkowy wymiar: możliwość oglądu obiektu z różnych punktów widzenia, pozwalającą dostrzec niejednorodność układu skomponowanego ze swobodnie rozmieszczonych płaszczyzn. Przestrzeń, tradycyjnie definiowana przez geometrię ścian, stawała się wielostronną osnową tych realizacji.
Działanie z wielowymiarowością płaszczyzny obrazu określiło kolejny etap twórczości Marca, związany z Obrazami tytułowanymi (od 1999 roku). (…)
- Najważniejsze wypowiedzi artysty i komentarze do własnej twórczości znalazły się w następujących publikacjach: Moje wszystko. Autokomentarz, Ożarów Mazowiecki 2016; Sławomir Marzec. Obrazy użytkowe i horyzonty, Warszawa 2019; Sławomir Marzec. Otchłanie i labirynty, Radom 2021 (tam także kluczowy tekst o twórczości artysty: B. Kowalska, Sławomir Marzec – artysta i myśliciel, ss. 2-23). ↩︎
Całość w wydaniu papierowym i na www.nexto.pl albo www.e-kiosk.pl

